Narkotyki od Mikołaja
"Mandarynka" przypomina list miłosny napisany ironicznym językiem ulicy. Filmowane za pomocą iPhone’a obrazki z życia bohaterów zyskują sznyt paradokumentu
Reżyser Sean Baker zaprasza nas w podróż po szemranych dzielnicach Los Angeles zaludnionych przez prostytutki, dilerów narkotyków i wszelkiej maści szumowiny. Choć mamy wigilijny wieczór, ekranowa atmosfera kojarzy się bardziej z huczną imprezą, której wodzirejami mogliby być John Waters, Bruce LaBruce i inni giganci amerykańskiego undergroundu.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.