Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkic do portretu

1 lipca 2018

"Czego szukał, czego chciał" nie jest typową biografią Jerzego Jarockiego. To pełne impresji spojrzenie brata, świetnego pisarza i reportażysty. Osobiste, choć nie otwiera zbyt wielu nowych horyzontów

Mam z książką Roberta Jarockiego kłopot. To nie jest zwykła biografia wielkiego reżysera, autor porusza się po jego życiu ruchem szachowego konika, niektórym epizodom poświęca uwagę, inne niemal w całości pomija. Autor "Sztuki i krwi", w której opisywał walkę o ocalenie polskich dóbr kultury podczas drugiej wojny światowej, celowo chyba nadaje swej opowieści ton niedbałej czasem gawędy. - Opowiem wam o starszym bracie. Posłuchajcie - zdaje się mówić. Stąd historia czasem się urywa, w innych momentach powraca do znanych już wątków. Nie ułatwia to lektury. Inna sprawa, że "Czego szukał, czego chciał" drukowane było wcześniej w odcinkach w miesięczniku "Teatr". Wtedy traktowaliśmy wspomnienia Roberta Jarockiego jako oderwane od siebie epizody, nie zastanawialiśmy się, czy układają się w całość. Dziś widać, że w takiej formie broniły się nieco lepiej.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.