Zielony listek na 477 koni
Czytam właśnie, że kto zda egzamin na prawo jazdy po 4 stycznia, ten przez osiem miesięcy nie będzie mógł przekroczyć 50 km/h w mieście (nawet jeśli znaki mówią inaczej), 80 km/h w obszarze niezabudowanym i 100 km/h na autostradzie. Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł, ale powinno się umieścić go w zakładzie dla obłąkanych, odebrać mu dzieci, a jego zdjęcia przyklejać na strzelnicach zamiast tradycyjnych tarcz. Albo nie... W zasadzie to wystarczyłoby przykleić zielony listek na jego toyotę yaris i wysłać go w najbardziej niebezpieczną podróż życia: warszawską Wisłostradą z prędkością 50 km/h. Zginąłby po przejechaniu 300 metrów. Na jeden z dwóch sposobów: 1. W jego bagażniku zaparkowałby jakiś kurier prowadzący tak, jakby wiózł serce do przeszczepu; 2. Ktoś mało wyrozumiały i bardzo nerwowy nie wytrzymałby i zepchnął yarisa razem z jego kierowcą do Wisły. I całkiem możliwe, że byłbym to ja.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.