W wolnej chwili
"Nie wiemy, gdzie nas to zaprowadzi, ale na pewno nie będzie to powrót do pierwszej płyty" - powiedział na początku tego roku w jednym z wywiadów członek Kamp!, Tomek Szpaderski. Słowa dotyczyły nowej płyty, nad którą wtedy zaczynali pracować. Teraz łódzkie trio może się wreszcie pochwalić świeżym materiałem. Kamp! od kilku lat ma spore grono fanów wśród miłośników elektroniki znad Wisły. Zdarzyły im się również dobre recenzje w zachodnich mediach, koncerty, m.in. w Stanach. Nowa długogrająca płyta nie jest rewolucyjna wobec tego, co przyniosło im do tej pory rozgłos. Elektronika w electropopowym klimacie z albumu niekoniecznie pasuje na spokojne wieczory przy kominku, ale już na parkiecie powinna sprawdzić się świetnie. Zyskuje też w słuchawkach, bo "Ometę" wypełniają przestrzenne, rytmiczne opowieści. To kolejny ciekawy album na naszej klawiszowej scenie w ostatnich tygodniach, obok krążków Bokki czy Jaaa!. "Ometa" nie jest może najciekawsza w tym zestawie, ale na pewno również zasługuje na uwagę. Dzisiaj (23.10) materiału będzie można posłuchać we Wrocławiu (Impart), a jutro w Zielonej Górze (Obiekt).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.