Dziennik Gazeta Prawana logo

Księżniczka chce płakać

28 czerwca 2018

"The Light Princess" trudno rozpatrywać w kategoriach regularnej płyty Tori Amos. To raczej zapis jej przygody w świecie musicali

The Light Princess" poznał świat, kiedy w Wielkiej Brytanii rządził Edward VII, za oceanem trwała wojna secesyjna, u nas dogorywało powstanie styczniowe, a Juliusz Verne opublikował "Podróż do wnętrza Ziemi". Przypowieść napisał w 1864 roku Szkot George MacDonald, autor wielu fantastycznych powieści dla młodzieży. Przyjaciel Lewisa Carrolla, autora "Alicji w Krainie Czarów", zmarł w 1905 roku. W 1978 roku brytyjska telewizja zrealizowała animowaną wersję jego "The Light Princess". Kilka lata temu o tej opowieści przypomniał sobie Royal National Theatre w Londynie. Adaptację przygotował doświadczony scenarzysta i autor sztuk Australijczyk Samuel Adamson, a reżyserię powierzono nagrodzonej Tony Award Brytyjce Marianne Elliott. Propozycje stworzenia muzyki do musicalu dostała Tori Amos, autorka przebojów "Cornflake Girl", "Crucify" czy "Silent All These Years". Amos trochę obawiała się wyzwania, bo to miała być jej pierwsza przygoda z musicalem. Przekonała ją jednak prośba, by po prostu pracowała tak, jak nad kolejną płytą. Zgodziła się, dołączając tym samym do sporego grona gwiazd muzyki, których kariera złączyła się z musicalami. Podobne sceniczno-muzyczne doświadczenia, udane lub mniej, mają już za sobą m.in. Boy George ("Taboo"), U2 ("Spider-Man: Turn Off the Dark"), Pet Shop Boys ("Closer to Heaven"), Paul Simon ("The Capeman"), Cyndi Lauper ("Kinky Boots"), Elton John ("Billy Elliot", "Król lew") czy David Byrne ("Here Lise Love").

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.