Dziennik Gazeta Prawana logo

Baśń z nutą goryczy

30 czerwca 2018

Jest coś symbolicznego w powrocie Jarosława Kiliana do Teatru Polskiego, którym kiedyś kierował. Podobnie jak w spektaklu "Podróże Guliwera" - dynamicznym i zatrzymującym bieg zdarzeń, naładowanym humorem, ale i zaprawionym nostalgią

Przyznaję, trochę w ostatnich latach straciłem z oczu Jarosława Kiliana. Po rozstaniu z Teatrem Polskim pracował w Gdyni i Krakowie, wciąż uczy studentów reżyserii Akademii Teatralnej. Nigdy nie zabiegał o zainteresowanie dziennikarzy i krytyków. Robił na scenie swoje, poszerzając granice swych zainteresowań. Pamiętam sprzed lat jego gorzkiego, ostrego jak brzytwa, bezlitosnego "Don Juana", zaprzeczającego stereotypowi, że Kilian najlepiej czuje się w krainach teatralnej łagodności, nie wstydzi stylu bajkowego, z lekka nawet naiwnego. Mawiano, że Kilianowi najwygodniej w teatrze dla dzieci, że byłby idealnym szefem jednej z takich scen. Zbyt łatwe jednak to myślenie. Kilian rozsadza bowiem ramy teatru dla najmłodszych albo młodych widzów. Szuka raczej tego, co wspólne dla dzieci w każdym wieku, nawet tym bardzo dojrzałym. Najlepszym dowodem na to są "Podróże Guliwera" wystawione właśnie w stołecznym Teatrze Polskim.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.