Dziennik Gazeta Prawana logo

Punkowa energia, bluesowy luz i destrukcja perkusji

28 czerwca 2018

Nowa płyta projektu Jacka White’a The Dead Weather to kolejny dowód wielkości muzyka i pokaz siły surowego rocka

zisiaj (25 września) w siedzibie wytwórni Third Man Records w Nashville odbywa się wielkie święto. Premierę ma nowa, trzecia płyta projektu The Dead Weather. Z tej okazji dla fanów przygotowano szampana, ciasta, przekąski (a dokładniej tacos), miejsce do gry w cornhole (rzuca się woreczkami z kukurydzą do celu), a przede wszystkim płyty (głównie winyle, w których specjalizuje się wytwórnia) i specjalne (wyrabiane na miejscu) koszulki zespołu. W ten sposób po raz kolejny nietypową akcją swój zespół, do tego wydawany we własnej wytwórni, promuje jedna z najważniejszych postaci współczesnego rocka Jack White. Promuje album "Dodge and Burn", czyli przesiąkniętą surowym rockiem bezkompromisową miksturę stworzoną przez Whitea i trzy inne wyjątkowe postaci. Przy mikrofonie mamy wokalistkę Alison Mosshart, która 12 lat temu zaczęła karierę z zespołem The Kills. Przy gitarze rządzi Dean Fertita, nagrywający z Queens of the Stone Age, Beckiem, The Waxwings, Hello=Fire i Eagles of Death Metal. Basistą jest z kolei Jack Lawrence, który przed laty zaczął karierę, grając w rockowej kapeli The Greenhornes. Wszyscy spotkali się wcześniej, partycypując w innym projekcie Jacka Whitea The Raconteurs. Jako The Dead Weather pierwszy krążek wypuścili w 2009 roku. Wypełniony surowym retro rockiem z naleciałościami bluesa materiał doszedł do szóstego miejsca listy Billboard 200. Już rok później pojawił się drugi album "Sea of Cowards", ponownie czarujący brudnym rocknrollem z elementami psychodelii. Dotarł o jedno miejsce wyżej na wspomnianej liście. Po nim w biografii The Dead Weather nastąpiła przerwa, nie znaczy to jednak, że jego członkowie opalali się na leżakach. Jack White wydał dwa znakomite solowe albumy "Blunderbuss" i "Lazaretto". Kilka innych wyprodukował, chociażby Wandy Jackson i Jerryego Lee Lewisa. Alison Mosshart wydała z The Kills płytę "Blood Pressures". Spełniła też swoje marzenie. W galerii w Nowym Jorku pokazano bowiem po raz pierwszy jej obrazy, które malowała w przerwach między muzykowaniem. Dean Fertita, w międzyczasie, nagrywał z QOTSA, a Lawrence m.in. z City and Colour.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.