Bracia, chodźcie z nami
W "Uległości" Michela Houellebecqa umiera Europa, jaką znamy. W jej miejsce rodzi się nowa - i tę nową też już znamy, bo choć islamska, to Europa z prawicowych, erotyczno-mistycznych fantazji
Mówisz "Uległość" - myślisz "Charlie Hebdo". W dniu premiery najnowszej powieści Michela Houellebecqa, 7 stycznia 2015 roku, islamscy terroryści zastrzelili 12 osób w paryskiej redakcji tego satyrycznego tygodnika. Oprócz paru znanych rysowników w zamachu zginął również przyjaciel Houellebecqa, ekonomista Bernard Maris, który w "Charlie Hebdo" publikował felietony. Tak się złożyło, że na okładce ostatniego numeru tygodnika wydanego przez atakiem znajdowała się karykatura samego pisarza. Przedstawiono go w spiczastej czapce astrologa na czubku głowy. - W 2015 roku wypadną mi zęby. W 2022 roku będę obchodził ramadan - mówił komiksowy Houellebecq.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.