Czas nabrać pewności
Akustyczna gitara, a przede wszystkim charakterystyczny głos - tym czaruje na nowej solowej płycie Chris Cornell
W wideoklipie do singla "Nearly Forgot My Broken Heart" ze swojej nowej solowej płyty "Higher Truth" Chris Cornell najpierw zostaje powieszony, a później - cudem uratowany - zmuszony do związku z, delikatnie mówiąc, swoją niespecjalnie urodziwą wybawczynią. Czy to nie za ostra kara dla lidera Soundgarden za odejście od surowego grunge’u na rzecz akustycznego grania? Warto, żeby ci, którzy nie przepadają za melancholijną, akustyczną odsłoną Cornella, wiedzieli, że w taką stronę skręcał już kilkanaście lat temu, a dodatkowo wcale nie zamierza rezygnować z Soundgarden. W wywiadach podkreśla, że ma zamiar z nimi nagrywać nowy materiał. Akustyczne solowe granie daje mu oddech, nakręca i pozwala dać upust inspiracjom chociażby twórczością takich artystów jak The Beatles. Nie jest zresztą jedynym z grunge’owego światka, który melancholijnie mruczy przy akustycznej gitarze. Podobny materiał nagrywał już chociażby Eddie Vedder z Pearl Jam. Zresztą nową płytę Chrisa Cornella łączy z Pearl Jam osoba producenta Brendana O’Briena, który wcześniej pracował nie tylko z zespołem Veddera, ale i z Neilem Youngiem czy AC/DC. Z kolei z Cornellem O’Brien pracował wcześniej przy okazji płyt Soundgarden ("Superunknown") i Audioslave. Z Pearl Jam wiąże się tu jeszcze jedna postać - perkusisty Matta Chamberlaina, który współpracował przy "Higher Truth", a przed laty miał epizod z Pearl Jam właśnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.