Gabinet krzywych luster
Łaciaty kundelek kuli się pod lufą rewolweru. "Kup nasz magazyn albo zabijemy tego psa", głosi napis. Oto humor w stylu "National Lampoon"
Amerykański magazyn "National Lampoon" uznawany był niegdyś za obrazoburczy. Nie było dlań świętości. Nadgryzione banglijskie dziecko z czekolady prosto z okładki charytatywnego koncertowego albumu George’a Harrisona, Che Guevara z rozpaćkanym na nosie plackiem, Stevie Wonder w trójwymiarowych okularach - wszyscy gościli na okładkach periodyku. Ale choć przyciągały wzrok, nie tylko one zbudowały legendę założonego w 1970 roku i wydawanego przez kolejnych dwadzieścia osiem lat humorystycznego "National Lampoon". Miesięcznik wyszydzał, co się dało, publikując nie tylko satyryczną prozę, ale i paski komiksowe, podrobione reklamy, dowcipne zdjęcia (nie stroniono też od roznegliżowanych modelek) oraz dziwaczne, acz prawdziwe, doniesienia z kraju i ze świata. "National Lampoon" z czasem stało się znakiem rozpoznawczym, gwarantem jakości i niepoprawnej rozrywki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.