Utrzymać blues przy życiu
"Urodziłem się, by grać na gitarze, a w mych żyłach płynie blues" - śpiewa na swojej nowej płycie Buddy Guy, ostatni żyjący gigant elektrycznego bluesa
Mistrz Buddy’ego Guya, Muddy Waters, miał mu powiedzieć przed śmiercią: "Nie przestawaj grać tego cholernego bluesa i nie pozwól mu umrzeć". Buddy realizuje prośbę zmarłego ponad 30 lat temu Watersa z nawiązką. Najnowszy krążek Buddy’ego Guya "Born to Play Guitar" to pokaz surowego, mistrzowskiego bluesa, potwierdzający geniusz autora. Mimo 79 lat na karku Guy najwidoczniej nie zamierza przechodzić na emeryturę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.