Hejterzy? Bez nich nie jeździłbym porsche
Po tekstach o Citroenie, Toyocie Avensis, Renault Kadjarze i wakacjach nad polskim morzem wyszło na to, że nic mi się nie podoba, jestem marudą, malkontentem, nie znam się, a w dodatku - jak ujął to jeden z bardziej błyskotliwych komentatorów z Sosnowca - "w du...e byłem i gó...o widziałem". Jeżeli dobrze policzyłem, na przestrzeni zaledwie dziesięciu dni i dwóch tekstów opublikowanych także w internecie, dwudziestokrotnie życzono mi wywalenia z pracy, sześćdziesiąt trzy razy nazwano mnie idiotą, siedemnastokrotnie usłyszałem, że "puściłem bąka", a raz grzecznie poproszono mnie wprost, żebym "odpie...ł się od Sosnowca".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.