Literackie nowości
On jest dziennikarzem i satyrykiem, ona fotoreporterką. Do Korei Północnej postanawiają pojechać trochę z ciekawości, trochę z przekory. Jest jeszcze powód sentymentalny: wychowany w NRD Christian Eisert doskonale zapamiętał z dzieciństwa wizyty północnokoreańskich delegatów w jego szkole. Od nich dowiedział się o istnieniu tęczowej zjeżdżalni wodnej, którą w Pjongjangu zlecił wybudować Kim Ir Sen. Młody Eisert marzył, by zobaczyć zjeżdżalnię z bliska, ale dopiero po czterdziestce postanowił to marzenie spełnić. Niezbyt mądra to motywacja, by odwiedzić kraj, o którym wprawdzie można opowiadać barwnie, lecz którego rzeczywistość nie przedstawia się kolorowo. Bohaterowie tego reportażu też nie zachowują się zbyt mądrze. Z jednej strony panicznie boją się inwigilacji i politycznych konsekwencji, z drugiej - postępują jak para rozwydrzonych dzieci próbujących za wszelką cenę wykiwać strażników systemu. Podróżują z obstawą, każdy punkt ich wycieczki zostaje ściśle ustalony i jest monitorowany. Co zobaczą? Prawdę mówiąc, niewiele. To wycieczka pokazowa, mająca udowodnić przyjezdnym, że Korea Północna to kraj mlekiem i miodem płynący, w którym każdy obywatel jest szczęśliwy. Przewodnicy niechętnie mówią o sobie, za to skwapliwie prowadzą gości w liczne miejsca kultu Kimów. Choć trudno w to uwierzyć, Christian i Sandra z czasem w jakimś stopniu zdają się kupować propagandowy bełkot, którym są karmieni. "Tydzień w Korei Północnej" czyta się lekko i z przyjemnością, ale nie o to chyba chodzi. Eisert przedstawia stosunkowo niewiele faktów na temat represji politycznych, obozów koncentracyjnych, wszechobecnej nędzy i głodu. Zamiast tego zbyt często i zbyt naiwnie dowcipkuje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.