Dziennik Gazeta Prawana logo

Literackie nowości

Elegancki styl tej powieści sprawia, że mamy ochotę umiejscowić jej akcję kilkadziesiąt lat temu, a nie w drugiej dekadzie XXI wieku. Może dlatego "Przebaczenie" Lawrencea Osbornea w pewnych miejscach przywodzi na myśl "Wielkiego Gatsbyego". Czy dziś stać kogoś na dekadenckie zatracenie, z jakiego słynął bohater powieści Francisa Scotta Fitzgeralda? Richard i Dally, para ekscentrycznych gejów, urządzają kilkudniową imprezę dla zamożnych białych na marokańskiej pustyni. Goście pławią się w obfitości. Są luksusowe alkohole, jest kokaina, na stoły wjeżdżają egzotyczne frykasy. Ekscesom białych od dawna przyglądają się miejscowi - milcząco, ale z narastającym gniewem. Jest też para Anglików, David i Jo, którzy spóźniają się na przyjęcie. On, cynik i rasista, wsiada za kółko po kilku kieliszkach, po drodze zabija miejscowego chłopaka i ku zgrozie gospodarzy przywozi zwłoki do domu na pustyni. Osborne, dotąd autor przede wszystkim książek podróżniczych, tworzy pełnokrwistą powieść nie bez przyczyny przyjętą z entuzjazmem przez krytyków na świecie. Jej język bywa wytwornie powściągliwy, ale przecież pod spodem narasta tragizm, narastają też napięcia. To także napięcia związane z podziałem świata na uprzywilejowanych i zepchniętych na margines, nieporozumieniami międzykulturowymi, narosłymi jeszcze mocnej po 11 września. Autor stawia staroświeckie pytanie o winę, pokutę, możliwość przebaczenia.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.