W wolnej chwili
Przez pierwszych dziesięć lat XXI wieku wraz z bratem zarażał psychopopem Nową Zelandię, grając w zespole The Mint Chicks. Po sukcesach w rodzinnym kraju multiinstrumentalista i wokalista Ruban Nielson przeniósł się do USA i tutaj założył Unknown Mortal Orchestra. Właśnie ukazał się trzeci album tego projektu, "Multi-Love". To rodzinna płyta, bo Rubanowi pomógł brat, a także ojciec, trębacz. Rodzina Nielsonów stworzyła trudny do sklasyfikowania krążek, najczęściej nazywany przez recenzentów psychodelicznym popem. Łatwo wpadające w ucho melodie zostały tu podkręcone w sposób kojarzący się z psychodelią lat 60. Ruban abstrakcyjne dźwięki tworzył głównie na syntezatorze, choć nie brakuje też żywych instrumentów. Sam mówi: "Nie podoba mi się idea gwiazdy rocka. Raczej chcę być kimś, kto sprawia, że pewne rzeczy dzieją się w odpowiedni sposób. Budowanie starych syntezatorów i tworzenie brzmień niepodobnych do niczego innego jest bardziej wywrotowe". Może nie jest to rewolucja, ale na pewno Unknown Mortal Orchestra nie płynie z głównym muzycznym nurtem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.