Jurassic World
Blockbuster jak skamielina?
Studio Universal kupiło dinozaura w worku. Michael Crichton sprzedał wytwórni prawa do swojej powieści zanim ta trafiła do drukarni. Obie strony zarobiły na tym krocie. Amerykański pisarz jeszcze przed kinową premierą "Parku jurajskiego" zgarnął dwa miliony - półtora za rzeczone prawa, a pół za zaadaptowanie scenariusza - i zastrzegł sobie pokaźny procent z przyszłego zysku. Mówi się, że Universal, rozpaczliwie szukający kolejnego blockbustera, uratował od bankructwa właśnie film Stevena Spielberga. Tłumy czekały pod kasami kin od Los Angeles do Tokio. O ile nieco młodszy "Terminator 2: Dzień sądu" wytyczył ścieżkę dla nowoczesnych, nafaszerowanych zaawansowanymi efektami specjalnymi wysokobudżetowych spektakli, o tyle "Park jurajski" wylał ją asfaltem. Ale dzisiaj, kiedy premierę ma czwarta już część kasowego cyklu, wygenerowane komputerowo dinozaury mogą nie wystarczyć.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.