Gwiazdor mimo woli
Dla wielu Polaków dorastających w latach 90. XX wieku Jesse Eisenberg, choć na koncie ma już kreację założyciela Facebooka, a przed nim wciąż występ w roli Leksa Luthora w "Batman v. Superman", na zawsze pozostanie nastolatkiem z serialu "Luzik guzik"
Dla przeżywającej uniesienia polskiej młodzieży przygody rodziny Greenów, w których oprócz Eisenberga wystąpiła m.in. Anne Hathaway, były jak pocztówka z egzotycznego kraju. Wygląd amerykańskich przedmieść jawił się jako mityczny Zachód. Ale już dylematy bohaterów, muzyka, której słuchali, czy też formy spędzania wolnego czasu wcale nie były tak odległe. W kapitalistycznym boomie wierzyliśmy, że niedługo zaczniemy żyć jak oni. Że będziemy jak Jesse Eisenberg, który stał się dla części z nas twarzą Ameryki. Wówczas pokazywał nam obraz typowego nastolatka zza oceanu i mało kto wtedy przypuszczał, że właśnie na tym wizerunku zbuduje on swoje aktorskie emploi. Kolejne role tylko potwierdzą i uwydatnią jego amerykańskość.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.