Dorastanie ekstremalne
"Violet" to film ambiwalentny, kapryśny, wewnętrznie sprzeczny. Ale taka była cena za reżyserską próbę zrozumienia umysłu i emocji nastolatka
Świetny "Turysta" Rubena Östlunda pokazywał, jak alpejska lawina niszczy rodzinną sielankę, a tchórzostwo okazane w sytuacji ekstremalnej kładzie się cieniem na samczym autorytecie głównego bohatera. W belgijskim "Violet" podobna demonstracja bezradności wyznacza z kolei kres beztroskiego dzieciństwa nastoletniego Jessa. Podczas gdy jednak Östlund nakręcił klasyczny film obyczajowy, debiutujący Bes Devos rzucił się w wir formalnych eksperymentów. Belgijski reżyser łączy modny we współczesnym kinie artystycznym kontemplacyjny chłód z młodzieńczą dezynwolturą. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że w świecie "Violet" Gus Van Sant i Michael Haneke ścigają się z sobą na rowerach BMX. Tego rodzaju widowisko - choć odrobinę egzaltowane - może się okazać hipnotyzujące.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.