Życie i śmierć króla detektywów
Wydany właśnie znakomity "Moriarty" Anthony’ego Horowitza to tylko jedna z opowieści, które toczą się w świecie Sherlocka Holmesa
W 1917 roku Arthur Conan Doyle wysłał ekscentrycznego detektywa z Baker Street na bardzo nudną emeryturę. Zaszyty na rubieżach hrabstwa Sussex Sherlock Holmes zajął się pszczelarstwem i odnalazł - co zadziwiające - zasłużony spokój, choć przecież trudno sobie wyobrazić, by potrafił osiągnąć stan emerytalnej nirwany. Tylko dwukrotnie postanowił przerwać odpoczynek. Raz, aby udaremnić plany niemieckiego szpiega (w opowiadaniu "Jego ostatni ukłon"), drugi - by rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci, której sam był świadkiem ("Lwia grzywa"). Nie były to ostatnie opowiadania o Holmesie ogłoszone drukiem przez Doyle’a, ale chronologicznie najpóźniejsze. Mistrz kryminału nie zdecydował się na stałe przywrócić londyńskiego geniusza do czynnej służby, choć przecież, pod naporem czytelniczego niezadowolenia, wiele lat wcześniej zgodził się nawet wskrzesić go z martwych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.