Zabójczy chaos
Trudno powiedzieć, jaki głos podpowiedział Marjane Satrapi pomysł na ten film, ale należałoby go w porę uciszyć. Dzieło irańskiej twórczyni cierpi na rozdwojenie jaźni: momentami przypomina nieśmieszną komedię, by za chwilę przeistoczyć się w pozbawiony grozy horror. W stworzeniu wciągającej fabuły autorce "Persepolis" nie pomaga zaciąg hollywoodzkich sław, gadający pies i kot, a nawet Jezus Chrystus śpiewający ckliwe "Happy Song". Stylistyczna niekonsekwencja i fabularny chaos sprawiają, że opowieść o perypetiach seryjnego mordercy stanowi prawdziwą torturę dla widza.
Dotychczasowa twórczość Satrapi zawsze była wyrazista, lecz nigdy karykaturalna. Postacie z tworzonych przez autorkę filmów i komiksów cierpiały w wyniku niedopasowania do rzeczywistości, dawały upust gniewnym frustracjom i pogrążały się w paraliżującej melancholii. Ich egzaltowane reakcje wydawały nam się jednak wiarygodne, bo miały oparcie w rodzinnych legendach i wspomnieniach samej autorki. Źródłem inspiracji w "Głosach" pozostaje natomiast niezbyt oryginalna, popkulturowa fantazja o sympatycznym złoczyńcy. Jerry z filmu Satrapi nie ma w sobie charyzmy Hannibala Lectera ani uroku osobistego Normana Batesa z "Psychozy". Trudno zatem zrozumieć seksowne bohaterki pozwalające mu się uwieść i tym samym sprowadzające na siebie zgubę. Motywacje postaci wydają się równie zaskakujące dla samej Satrapi dającej popis reżyserskiej nieporadności. Zagubienie irańskiej twórczyni wynika pewnie z tego, że "Głosy" to jej anglojęzyczny debiut, a także pierwszy film, który zrealizowała na podstawie scenariusza innego autora. Wygląda na to, że lekarstwem na kryzys formy Satrapi powinien okazać się powrót do korzeni i ponowna wycieczka do "Persepolis".
@RY1@i02/2015/040/i02.2015.040.19600020c.802.jpg@RY2@
m2 films
Piotr Czerkawski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu