Byłem jak Maverick z "Top Gun". Na skuterze
Mój roczny syn przejawia nietypowe dla jego wieku zainteresowanie wszystkim, co ma związek z muzyką. Zaczął od tego, że samodzielnie sobie włączał i pogłaśniał radio, które mamy w salonie. Następnie zabrał starszemu bratu miniperkusję i całymi dniami wybija na niej solówki, przy których "Triumph of Death" Vadera to kołysanka do snu. Mimo to nie zdecydowaliśmy się zabrać dzieciakowi ulubionej zabawki, dochodząc wspólnie do wniosku, że "przecież musi się rozwijać". I faktycznie, rozwinął się. Przedwczoraj najwyraźniej zaintrygowało go to, w jaki sposób wydobywa się dźwięk z głośników. W tym celu rozebrał obie moje ulubione kolumny - swoimi malutkimi paluszkami powciskał wszystkie kopułki, wydłubał całą gumę z resorów, a nawet - choć nie mam pojęcia, jak udało mu się to zrobić - przepalił zwrotnice.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.