Dziennik Gazeta Prawana logo

Przed użyciem wstrząsnąć

2 lipca 2018

PROZA Bohater powieści Jacka Dehnela niszczy dzieła sztuki, bo ma nadzieję, że poruszy świat

Wksiążce Thomasa Bernharda "Dawni mistrzowie" pojawia się postać Walijczyka, który trzyma w swojej sypialni tak doskonałą kopię "Siwobrodego mężczyzny" Tintoretta, że w obliczu niemożności znalezienia różnic posługiwanie się pojęciami oryginału i jego duplikatu nagle traci zasadność. Co z tego wynika? Poza konfuzją niewiele. Oryginał pozostaje na swoim miejscu, kopia - na swoim. Jacek Dehnel, pisząc "Krivoklata", postąpił przewrotnie: o niepowtarzalności dzieła sztuki postanowił opowiedzieć, naśladując styl innego pisarza - Thomasa Bernharda. Niektórzy twierdzą, że Dehnel podrabia Bernahrda bezbłędnie. Rzeczywiście, "Krivoklat" jest literacką zabawą, w której autor dowodzi swojej wirtuozerii i doskonałego słuchu. Jest niezrównany w imitowaniu Bernhardowskich fraz, które układają się w napędzane furią tyrady szaleńców. Bohaterowie autora "Kalkwerku" słyną przecież z nieopanowanego gadulstwa, gadulstwa maniackiego, pełnego powtórzeń i obsesyjnie powracających zwrotów.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.