Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedźwiedź, polski bohater

29 czerwca 2018

TEATR DRAMATYCZNY Tadeusz Słobodzianek wrócił do formy. Jego "Niedźwiedź Wojtek" to podnosząca na duchu, ale i gorzka opowieść o tym, że wojna łamie życie, ale teatr buduje wspólnotę ponad podziałami

Ma kilka swoich pomników, jego imieniem nazwano piwo ze szkockiego browaru niedaleko Edynburga, upamiętniano go w herbach. Jego historia stała się emblematyczna może dlatego, że na pierwszy rzut zdaje się nieprawdopodobna. Młodego syryjskiego niedźwiedzia brunatnego uratowali w Persji żołnierze z 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Ponoć wykupili go za konserwę wołową, tabliczkę czekolady, garść pieniędzy i szwajcarski nóż. Niedźwiedź stał się członkiem jednostki, przeszedł z nią cały szlak bojowy z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, gdzie wziął udział w bitwie pod Monte Cassino. Po demobilizacji znalazł się w Wielkiej Brytanii i został umieszczony w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu. Spędził tam lat szesnaście, w coraz gorszym zdrowiu i jeszcze bardziej fatalnym stanie psychicznym. Ożywiał się, kiedy odwiedzali go koledzy z kompanii, gdzie dosłużył się stopnia kaprala. Niezawodnie reagował też, gdy koło swojego wybiegu słyszał język polski.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.