Czasem świat się pieprzy
MUZYKA Rockowe Lao Che, jazzowe Pink Freud, klasyki polskiej poezji - tak powstał wyjątkowy projekt Jazzombie. Ich płyta "Erotyki" już w sklepach
Najpierw były spotkania podczas wspólnej trasy. Koncertując, przygotowali wspólny numer, potem następny. Wreszcie stwierdzili, że może wejdą do studia i spróbują coś zarejestrować. Wyjechali do pełnego analogowego sprzętu studia w Górach Izerskich. Cały dzień pracowali nad opanowaniem sprzętu, przygotowaniem szkiców. W nocy siedzieli w ogródku przed studiem i jammowali. Swoje muzyczne wariacje przy blasku księżyca rejestrowali na mikrofon. Kiedy rano puścili ten materiał, zrozumieli, że ten ogrodowy jam ma dużo więcej klimatu i esencji niż studyjne próby, i w taki sposób postanowili nagrać wspólną płytę. Tak nagranie materiału Jazzombie wspominał w programie "Pegaz" Wojtek Mazolewski z Pink Freud. Hubert "Spięty" Dobaczewski z Lao Che wpadł na pomysł, by tekstami do ich wspólnych piosenek były erotyki. Jak sam przyznał: "Temat damsko-męski był omijany przeze mnie jako tekściarza szerokim łukiem. Teraz wykorzystałem możliwość zasłonięcia się tekstami, które napisali inni. Okazało się, że interpretowanie wierszy też jest fajną podróżą". Ze spotkania w ogrodzie i erotyków polskich poetów wyszedł jeden z najciekawszych projektów na naszej scenie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.