W Ameryce, czyli nigdzie
Nie udała się Wojciechowi Kościelniakowi próba wyjścia poza musicalową konwencję. Podczas "Czyż nie dobija się koni?" w gdańskim Teatrze Wybrzeże zmęczenie bohaterów i aktorów szybko udziela się widzom
Mówił Wojciech Kościelniak przed gdańską premierą, że czuje się musicalem trochę zmęczony, wie, iż zrobił w nim wiele, i ma świadomość, że odtąd tylko krok do powtarzania się. Dlatego postanowił zmienić sceniczny język, a krótka powieść Horace’a McCoya nadawała się do tego znakomicie. Do tego świetny zespół Teatru Wybrzeże. Zdawało się, że wejście Kościelniaka na dramatyczną scenę, choć nie bez muzycznych elementów, zostało obmyślone bez ryzyka klęski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.