Polski artysta amerykański
To nie żart: 1 kwietnia wraca najsłynniejszy polski kowboj Binio Bill
Do trzech razy sztuka. Po nieudanych próbach zainteresowania komiksem o Binio Billu wydawnictwa Sport i Turystyka, dla którego rysował już od paru lat, a potem redakcji "Relaxu", Jerzy Wróblewski podesłał swoje komiksy do "Świata Młodych". Tam się spodobały. Pierwszy odcinek ukazał się drukiem 12 czerwca 1980 roku. Kolejne pojawiały się na łamach "Świata Młodych" trzy razy na tydzień. Był to pierwszy opublikowany pełnowymiarowy autorski komiks Wróblewskiego. Łącznie gazeta w latach 1980-1986 wydrukowała aż siedem albumów z przygodami Zbigniewa Bilewicza, przybysza z Polski, którego na Dzikim Zachodzie przechrzczono na Binio Billa, i jego rumaka Cyklona. Rzecz jasna dopatrywano się zbytniego podobieństwa do słynnego Lucky Luke’a, szczególnie że Wróblewski zrezygnował z realistycznego stylu na rzecz kreskówkowej umowności i postawił na przemieszany z przygodą humor. I choć może faktycznie nawiązywał do słynnego komiksowego kowboja, należy pamiętać, że fascynacja westernem u polskiego artysty narodziła się jeszcze w czasach pacholęcych. Miłością do Dzikiego Zachodu zaraził go starszy brat Zygmunt i młody Jerzy potrafił cały tydzień spędzić w kinie, codziennie kupując bilet na ten sam western.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.