Owszem, lubię viagrę
Co tydzień dostaję od was e-maile z prośbami, abym w końcu opisał jakieś auto dla ludu. Coś przeciętnego i kompaktowego. A konkretnie to nowego Opla Astrę. Najlepiej z silnikiem 1,4 turbo. I czerwonego. Tak się przypadkiem złożyło, że niedawno jeździłem tym samochodem i mogę podzielić się z wami kilkoma refleksjami na jego temat. No więc, gdy w nowej astrze obrócicie kierownicą w lewo, to skręcicie w lewo, gdy zaś wykonacie obrót w prawo - pojedziecie w prawo. Po naciśnięciu hamulca opel hamuje, a po dodaniu gazu - przyspiesza. Ma bagażnik oraz miejsca dla pięciu pasażerów. Nowa astra jest też bardzo cicha, komfortowa, porządnie wykonana i ergonomiczna - żeby trafić we właściwy przycisk na konsoli środkowej, nie musicie już korzystać z wykałaczki. Ponadto jest wyraźnie lżejsza niż poprzednik, dzięki czemu 150-konny motor wreszcie nie sprawia wrażenia, jakby musiał wprawić w ruch całą Afrykę. Innymi słowy, to bardzo dobry samochód. Ale to już naprawdę wszystko, co mam wam do powiedzenia na jego temat. A ponieważ zostało mi jeszcze sporo miejsca, pozwólcie, że zajmę się aptekami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.