Pokonać giganta
Największą wartością "Wstrząsu" jest wycofana, skupiona rola Willa Smitha
Sam przeciwko wszystkim, obywatel stawia się establishmentowi, jedyny sprawiedliwy zbiera się na odwagę, żeby kopnąć giganta w kostkę. Któż nie lubi podobnych historii, dających poczucie, że obojętnie przed jak potężnym przeciwnikiem by się stało, można zwyciężyć, o ile wierzy się w słuszność swojej sprawy. I być może to właśnie owa tak dobrze znana kalkomania fabularna nie pozwala w opowiedzianą przez Petera Landesmana, opartą na faktach, historię wciągnąć się na najprostszym poziomie emocjonalnym. Owszem, kibicuje się doktorowi Bennetowi Omalu, ale to odruch niemal czysto mechaniczny, bo ufający idei amerykańskiego snu lekarz jest niemal świeckim świętym, który nadeptuje lwu na ogon.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.