Antypop Rihanny
Zjednej strony Rihanna ma ogromną wolność, bo na scenie zarobiła już tyle, że mogłaby odstawić mikrofon i skupić się na wypoczynku na plaży. Z drugiej stała się niewolniczką list przebojów, a przede wszystkim produkcyjnej machiny wypełniającej jej płyty popową konfekcją. Na nowej płycie "Anti" pochodząca z Barbadosu wokalistka odcina się od popowego banału, w którym tylko momentami miała okazję pokazać swoje wokalne możliwości. Ale też nie miała wyjścia. Rihanna nie ma 17 lat, by na scenie w kusym kostiumie śpiewać przebojowe koszmary w stylu "Umbrella". Odcięcie się od wcześniejszych dokonań w przypadku Rihanny, jak można się domyślić, nie polegało na zaszyciu się w lesie i nagraniu swoich wersji jazzowych standardów albo kompozycji z kanonu great american songbook w wersji unplugged. Rihanna odcina się delikatnie, bezpiecznie i tylko na krok. "Anti", podobnie jak poprzednie płyty, współtworzyła cała rzesza doświadczonych producentów (m.in. Timbaland i Weeknd) i songwriterów. Jeżeli Rihanna chciała być tym krążkiem antypopowa, to poległa. Jej pop jest jednak teraz wyciszony, bardziej poważny,
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.