Przełamać milczenie
Tom McCarthy kręci film o pedofilskim skandalu sprzed dekady, konsekwentnie tuszowanym przez bostońską archidiecezję, ale traktuje tę historię jako pretekst do zastanowienia się nad rolą dziennikarstwa u progu nowego tysiąclecia. Tezy, które stawia, są na pierwszy rzut oka oczywiste, bo trudno być ślepym i głuchym na dynamiczne i nieodwracalne zmiany, jakie przyniosła ze sobą epoka cyfrowa. Lecz McCarthy nie narzeka, nie boleje nad trudnym losem reportażysty zastąpionego przez plotkarskie portale, raczej składa hołd tym, których faktycznie do dziennikarstwa popchnęło powołanie, a nie wierszówka. I co najciekawsze, forma jego filmu, tak skrajnie różna od również nominowanego do tegorocznego Oscara, niepotrzebnie krzykliwego i korzystającego z internetowej nowomowy "Big Short", jest niemalże zachowawcza i tradycyjna. "Spotlight" nakręcono bowiem dla odbiorcy potrafiącego przez te dwie godziny skupić swoją uwagę na gęstej, podanej bez niepotrzebnego ornamentu opowieści. Do tego zagranej wybornie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.