Dziennik Gazeta Prawana logo

Bo kochamy buntowników

1 lipca 2018

Trochę z Jane Austen, trochę z sióstr Brontë. Czy istnieje lepsza recepta na udany serial historyczny? Adaptacja telewizyjna serii powieści historycznych Winstona Grahama o Rossie Poldarku zrobiła furorę w latach 70. Rolę szlachcica, który gnębił niegodziwców i podbijał niewieście serca, przed laty zagrał Robin Ellis. Po prawie czterdziestu latach stacja BBC znów sięgnęła po prozę Grahama. Okazało się, że "Poldark" spełnia wszelkie oczekiwania dzisiejszego widza przyzwyczajonego do wystawnych widowisk. Rzecz dzieje się w drugiej połowie XVIII wieku, czyli mniej więcej w tej samej epoce, w której rozgrywają się niezmiennie wielbione przez współczesnych powieści Jane Austen. To ta sama Anglia, którą znamy z "Dumy i uprzedzenia" - świat, którym rządzą konwenanse i w którym pozycja społeczna oraz pochodzenie mają znaczenie kluczowe. Patriarchowie rodów dzierżą w rodzinie władzę absolutną, małżeństwo jest traktowane jak kontrakt biznesowy, a mniej zamożne dziewczęta zmuszone są wypatrywać bogatego księcia z bajki na balach.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.