Dziennik Gazeta Prawana logo

Detektyw jako terapeuta

27 października 2017

Twórcy kryminałów podają nam w celach leczniczych truciznę. W niewielkich dawkach

Jest coś przewrotnie ironicznego w tym, że współczesny kryminał aspiruje do bycia następcą realistycznej prozy obyczajowej. Jakże często można przeczytać w recenzjach powieści kryminalnych, że intryga wprawdzie szwankuje, ale warstwa obyczajowa jest z pietyzmem dopracowana, postaci wydają się wiarygodne psychologicznie, a na dodatek autorce bądź autorowi udało się poruszyć istotny problem społeczny. Ofiary, mordercy oraz - nade wszystko - detektywi prowadzą więc ożywione (nawet jeśli niezbyt szczęśliwe) życie towarzyskie i rodzinne, dotykają ich egzystencjalne wzloty i upadki, mają rozbudowane biografie oraz nie mniej rozbudowane hobby, poruszają się w naturalistycznie odmalowanych sceneriach, zaś o ich specjalistycznych metodach pracy można by pisać podręczniki.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.