Kia, czyli nowy Volkswagen
Grzyby. Wszędzie grzyby. Jak otwieram Facebooka i widzę zdjęcia, które wrzucają znajomi, to odnoszę wrażenie, że w ostatnich tygodniach wszyscy porzucili pracę, domy, rodziny - i poszli w las. Duże i małe, proste i pokrzywione, z trawy i spod krzaka, w siatkach, wiaderkach i koszykach. Do zbiorowego szaleństwa dołączyły się media opisujące historie Józiów, Rysiów i Krystyn oraz znalezionych przez nich okazów, które nie mieszczą się w kadrze normalnego aparatu, więc trzeba im robić ujęcia z odległości paru kilometrów. Witajcie w Rzeczypospolitej Polskiej Grzybowej!
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.