Czy leci z nami autopilot?
Takiego sukcesu policja w Nowym Tomyślu nie odniosła jeszcze nigdy w historii. Otóż tamtejsi funkcjonariusze odzyskali skradzione na terenie Niemiec nowe subaru levorg. Nie to, żeby go jakoś specjalnie szukali. Albo ścigali. W sumie to nawet nie wiedzieli, że jest kradzione i że go właśnie odnajdują. Było dokładnie tak: ktoś zadzwonił na numer 112 z informacją, że na poboczu autostrady stoi levorg z nieznacznie uszkodzonym przodem. Funkcjonariusze pojechali na miejsce zdarzenia i gdy zaczęli sprawdzać pojazd, okazało się, że chwilę wcześniej został skradziony na terenie naszych zachodnich sąsiadów. Prowadzący auto 24-latek został zatrzymany. I to byłaby już cała historia. Byłaby, gdyby nie dociekliwość nowotomyskich stróżów prawa. Otóż w toku śledztwa ustalili, że "do uszkodzeń auta doszło w momencie, gdy kierowca ustawił autopilota. Coś nie zadziałało tak, jak powinno i samochód wpadł do rowu".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.