Półprodukt
Pamiętam swoją pierwszą przejażdżkę jaguarem - modelem XJ mark III - jakieś 11-12 lat temu. Na tle ówczesnych wozów niemieckich prezentował się jak 80-latek. Miał dużo gorsze wyposażenie niż konkurenci znad Renu, elementy na desce rozdzielczej przeszczepione z forda mondeo, a w jego wnętrzu unosił się zapach fajki, drewna palonego w kominku i naftaliny. Pracą automatycznej skrzyni biegów nie sterował komputer, tylko klepsydra - auto zmieniało bieg dopiero wtedy, gdy przesypał się cały piasek. Owszem silnik V8 pięknie mruczał, ale przy pojemności 4,2 litra uzyskiwał skromne 298 koni mechanicznych. BMW czy audi były więc znacznie szybsze, a przy tym bardziej ekonomiczne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.