Jak nie kijem go, to pałką
Nauka wciąż prowadzi wyścig zbrojeń z nowotworami. Chociaż do stworzenia broni idealnej jest jeszcze daleko, badacze odnoszą na tym polu wiele sukcesów. Jednym z nich może być związek opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
Ten scenariusz zna każdy, kto zmagał się z rakiem lub zna kogoś, kto walczył z tą chorobą. Początkowo nowotwór poddaje się chemioterapii, lecz później kontratakuje: w jego wnętrzu kryją się komórki, które są oporne na wybrany przez lekarzy środek. Kiedy ten wybije podatną część raka, złośliwa tkanka zaczyna przyrastać, niewzruszona obecnością specyfiku. Możliwy jest również inny scenariusz, w którym nowotwór na skutek odpowiedniej mutacji nabiera oporności na chemioterapeutyk w trakcie trwania leczenia. Efekt jest ten sam: lekarze muszą zaprząc do walki z chorobą nowy specyfik, a pacjent dalej w niepewności czeka na ostateczny wynik starcia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.