Cztery kolce cefala, czyli logika internetowego pogromu
Internet pozwala na natychmiastowe upokorzenie kogoś, kogo nie lubimy, nawet jeśli go nie znamy. Ale publiczne zawstydzanie ludzi ma znacznie dłuższą tradycję
Angielski filozof Jeremy Bentham pod koniec XVIII wieku w dziele o cudownie rozwlekłym tytule "Panoptikon albo Dom Nadzoru opisujący ideę nowych zasad budowy wszelkich zakładów, w których wszelkiego rodzaju osoby winny się znajdować pod nadzorem, w szczególności więzień, ale też aresztów, fabryk, warsztatów, przytułków, lazaretów, manufaktur, szpitali, domów wariatów i szkół" zaproponował projekt uniwersalnej instytucji totalnej. Miała charakteryzować się tym, że nadzorca może w jej obrębie prowadzić ciągłą inwigilację osadzonych (więźniów, uczniów, pacjentów), samemu nie będąc widzianym. Pomysł Benthama bazował na skądinąd słusznym przekonaniu, że człowiek, który nie jest w stanie ustalić, czy ktoś go aktualnie obserwuje, ale wie, że może być obserwowany, będzie ściślej przestrzegał reguł zachowania - czyli podda się niewidzialnej władzy w obliczu jej gigantycznej przewagi informacyjnej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.