Dziennik Gazeta Prawana logo

Bity kultowej historii

29 czerwca 2018

MUZYKA FILMOWA Czy soundtrack do "T2: Trainspotting" stanie się kultowy jak ten z pierwszej części?

Soundtrack z pierwszej części filmu Dannyego Boylea to jedna z płyt, która definiowała lata 90. Wypchnęła scenę rave na szerokie wody. "Odkopała", szczególnie dla młodych, ze stanu uśpienia Iggyego Popa. Pokazała też, że rock może genialnie współgrać z elektroniką. A do tego uchwyciła britpopową eksplozję. Tym eklektyzmem album wyróżniał się spośród innych kultowych soundtracków lat 90. skupionych na jednym muzycznym gatunku, jak chociażby "Chłopaki z sąsiedztwa" i "Juice" (polski tytuł "Miasto Aniołów 2") wypełnione hip-hopem albo "Samotnicy" z muzyką grunge. Mało tego, "Trainspotting" nie tylko zebrał mistrzów różnych gatunków, ale też pomieszał klasyków z młodą falą. "Lust for Life" Iggyego Popa idealnie sprawdziło się obok Underworld (do dziś żelaznym punktem ich koncertów jest numer "Born Slippy" wykorzystane na soundtracku), a Blondie czy Lou Reed obok Blur i Primal Scream. Pomysł na muzykę do drugiej części filmu Boylea był podobny. Z tą różnicą, że Rick Smith z Underworld dorzucił autorską muzykę skomponowaną specjalnie do "T2". Po sukcesie pierwszej części filmu Smith i Boyle pracowali kilka razy. Przy filmach Boylea oraz przy ceremonii otwarcia londyńskich igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Boyle był jej reżyserem, Smith dyrektorem muzycznym.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.