Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Grafenowy cios w raka

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Naukowcy z SGGW wierzą, że mogą ulepszyć jedną z najczęściej stosowanych form chemioterapii. Do pomocy chcą zaprząc platynowy grafen

Docelowo terapia mogłaby wyglądać tak. U pacjenta diagnozowany jest glejak - wyjątkowo wredna odmiana nowotworu mózgu. Po wycięciu guza - o ile jest operowalny - lekarze spryskują jego okolicę specjalną mieszanką grafenu i platyny, co zadziała na pozostałe komórki nowotworowe i zmniejszy prawdopodobieństwo nawrotu.

- Standardowa chemioterapia, chociaż bywa skuteczna, ma jedną wadę: działa toksycznie również na zdrowe tkanki. Nasze rozwiązanie charakteryzuje się tym, że terapeutyk nie przemieszcza się i pozostaje w miejscu podania, działa punktowo, oszczędzając resztę organizmu - tłumaczy prof. Ewa Sawosz Chwalibóg z Warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Pacjent nie musiałby więc być zmuszony do brania udziału w wyniszczającym wyścigu, w którym albo najpierw podda się nowotwór, albo on.

Rozwiązanie, na które naukowcy z SGGW otrzymali patent wspólnie z badaczami ze stołecznego Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (w badaniach wzięły również udział dr Ludwika Lipińska oraz Joanna Jagiełło z instytutu), to "nanopłatki grafenu pokryte nanocząstkami platyny". Upstrzona prefiksami nano- nazwa wskazuje na strukturę wynalazku: grafen - struktura węgla o grubości pojedynczego atomu - występuje tu pod postacią mikroskopijnych płatków, zaś platyna tworzy nanocząstki, czyli kawałki liczące po kilkadziesiąt atomów.

- Platyna, a właściwie kompleksowe związki platyny - bo taka jest właściwa klasyfikacja tych związków, to jedne z najczęściej wykorzystywanych substancji w chemioterapii na świecie - tłumaczy dr Marta Kutwin. Dwie z nich - cisplatyna oraz karboplatyna - są na tyle często wykorzystywane w walce z nowotworami na całym świecie, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wpisała je na listę leków podstawowych - czyli leków najważniejszych dla globalnego zdrowia publicznego.

Fakt, że lekarze sięgają po pewną klasę substancji, nie znaczy jednak, że charakteryzuje je stuprocentowa skuteczność. Dlatego naukowcy nie ustają w poszukiwaniu nowych związków, które będą jeszcze bardziej efektywne w walce z nowotworem. - My chcieliśmy zbadać pod tym kątem grafen. Intuicja podpowiadała nam, że skoro składa się on z jednej warstwy atomów, to może przylegać do komórki i blokować jej kontakt ze środowiskiem - mówi dr Sławomir Jaworski. Dodatkowo grafen to węgiel, powinien więc wykazywać się biozgodnością, czyli nie działać na ludzkie tkanki toksycznie.

Potencjał do walki z nowotworem testuje się najpierw in vitro, czyli w próbówce (albo na szalce), gdzie badaną substancję dodaje się do wyhodowanej w laboratorium grupy komórek nowotworowych. Grafen ograniczył ich wzrost, czyli dał zachęcające wyniki; trzeba więc było sprawdzić go w warunkach bardziej zbliżonych do naturalnych. - Robi się to na ludzkich guzach nowotworowych hodowanych na kurzych zarodkach. Ksenoprzeszczep, bo tak się nazywa ta procedura, to rozwiązanie relatywnie proste, tanie w zastosowaniu i niebudzące problemów etycznych - tłumaczy dr Marta Grodzik.

- Po podaniu zawiesiny grafenowych płatków w wodzie masa i objętość guzów ulegały zmniejszeniu - cieszy się dr Jaworski - jednak chcieliśmy ten efekt zwiększyć. To wtedy pojawił się pomysł, by połączyć grafen z platyną. Grafen, a właściwie tlenek grafenu, oprócz tego, że sam działałby antynowotworowo, stanowiłby również nośnik, dzięki któremu platyna byłaby skutecznie lokowana w pobliżu guza. Naukowcy stanęli jednak przed poważnym wyzwaniem - platyna to metal szlachetny, który niechętnie łączy się z innymi substancjami. Trzeba ją do tego w odpowiedni sposób "zmusić". Udało się to zrobić w laboratoryjnej płuczce ultradźwiękowej - urządzeniu używanym zazwyczaj do mycia szkła laboratoryjnego przy pomocy ultradźwięków. Przy odpowiednim dobraniu parametrów - temperatury i częstotliwości fal dźwiękowych - nanocząstki platyny udało się połączyć z grafenem.

W efekcie powstało rozwiązanie działające jak grafenowa platforma, z której bardzo wolno uwalnia się platynowy lek. Na skutek procesów zachodzących w organizmie pojedyncze jony platyny odrywają się stopniowo od nanocząstek, a kiedy szlachetny metal dokonuje spustoszenia w nowotworze, grafen spokojnie spoczywa w miejscu podania, blokując procesy komórkowe. Jakie - to jeszcze trzeba dokładnie zbadać.

Zespół z SGGW i ITME nie jest jedynym, który zastanawia się nad nowatorskimi metodami dostarczania platyny do organizmu. - Przeważnie naukowcy starają się związać platynę z jakimś związkiem, co rodzi problemy. W innych rozwiązaniach platyna na przykład aglomeruje się, czyli atomy łączą się w większe kompleksy, co wpływa na prędkość ich uwalniania. Pojawia się więc potrzeba stabilizacji, czyli pozamykania metalu np. w kapsułkach, ale wtedy trzeba odpowiednio dobrać materiał, z którego będą wykonane - tłumaczy dr Marta Grodzik.

Wyniki badań naukowców są zachęcające, ale wymagają jeszcze wiele pracy. Dotychczasowe poszukiwania sfinansowane zostały z grantów Narodowego Centrum Nauki, które opiewały łącznie na 1,5 mln zł. Pieniądze na patent wyłożyło SGGW, a kolejny zastrzyk środków w wysokości 1,2 mln zł naukowcy otrzymali z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Badacze teraz chcą skupić się na antynowotworowym działaniu samych płatków grafenu. Zamierzają zbadać wpływ grafenu na komórki pochodzące od wielu różnych dawców, aby w przyszłości było możliwe stworzenie spersonalizowanych terapii antynowotworowych z użyciem nowatorskiego materiału.

W praktyce do komercyjnego zastosowania zarówno samego leczenia grafenem, jak i tandemem grafen-platyna potrzeba kilku dobrych lat (oraz kilku milionów złotych), oczywiście pod warunkiem że dalsze badania potwierdzą skuteczność badanej metody. Doktor Marta Kutwin studzi zapał: kiedy w latach 70. zorientowano się, że sole platynowe mogą być wykorzystywane w chemioterapii, badano wiele związków. Ostatecznie na rynek trafiło tylko kilka. Biorąc jednak pod uwagę, że wciąż nie udało się opracować uniwersalnie skutecznej metody walki z rakiem, to każda niosąca nadzieję terapia jest na wagę złota. A właściwie platyny.

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.801.jpg@RY2@

fot. Wojtek Górsk

Naukowcy z SGGW: dr Sławomir Jaworski, dr Anna Hotowy, dr Marta Grodzik, dr Mateusz Wierzbicki, prof. Ewa Sawosz Chwalibóg, dr Marta Kutwin

Eureka! DGP

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.101(c).jpg@RY2@

Rozpoczynamy czwartą edycję konkursu "Eureka! DGP - odkrywamy polskie wynalazki", do którego zaprosiliśmy polskie uczelnie, instytuty badawcze i jednostki naukowe PAN. Od dziś do 16 czerwca w Magazynie DGP będziemy opisywać wynalazki nominowane przez naszą redakcję do nagrody głównej, wybrane spośród 68 nadesłanych przez uczelnie i instytuty.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi pod koniec czerwca. Nagrodą jest 30 tys. zł dla zespołu, który pracował nad zwycięskim wynalazkiem, ufundowane przez Mecenasa Polskiej Nauki - firmę Polpharma oraz kampania promocyjna dla uczelni lub instytutu o wartości 50 tys. zł w mediach INFOR Biznes (wydawcy Dziennika Gazety Prawnej) ufundowana przez organizatora.

Jakub Kapiszewski

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.802.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.803.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.804.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.805.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.806.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.807.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.808.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.809.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/019/i02.2017.019.000002500.810.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.