Najlepszą zemstą jest sukces
PREMIERA "Honorowy obywatel" to nie tylko satyra na aroganckiego pisarza. To przede wszystkim obraz prowincjonalnej rzeczywistości zdominowanej przez nepotyzm i korupcję
Daniel Mantovani jest jak wcielenie koszmarnych snów Adama Zagajewskiego: ma charyzmę, poczucie humoru i Nagrodę Nobla na koncie. W "Honorowym obywatelu" bywały w świecie pisarz wyrusza do rodzinnego miasteczka, by odebrać lokalne odznaczenie. Choć brzmi to całkiem niewinnie, historia brzemiennej w skutki wizyty nie ma w sobie ani trochę z pogodnie refleksyjnej atmosfery "Powrotu do Garden State". Brawurowy film Mariano Cohna i Gastóna Duprata znacznie bardziej przypomina za to czarne komedie Milosa Formana, a co najważniejsze, dorównuje im pod względem jakości. W tej sytuacji nie może dziwić, że "Honorowy obywatel" został okrzyknięty rewelacją ostatniego festiwalu w Wenecji, a przez wielu był upatrywany wręcz jako główny kandydat do Złotego Lwa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.