Terapia śmiechem
Byliśmy ponoć najweselszym barakiem w demoludach. Później nasze poczucie humoru wyparowało. Jednak młode pokolenie standuperów i improwizatorów ma plan: znowu nauczyć Polaków się śmiać
Piwnica warszawskiego klubu Resort Komedii w sobotni wieczór szybko zapełnia się ludźmi. Publiczność przyciągnęło przedstawienie "Hofesinka i noworoczny Harold". - Rzućcie nam słowo i zaczynamy - zachęcają artyści ze sceny. Na tym właśnie polega format spektaklu improwizowanego znany jako Harold. Zaproponowane przez publiczność słowo inspiruje artystów, wywołując ciąg zaskakujących skojarzeń. Wypowiadamy więc słowa, które przychodzą nam do głowy. Jedni głośniej i odważniej, inni raczej pod nosem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.