Dziennik Gazeta Prawana logo

Soniczna szczoteczka do zębów jest do...

29 czerwca 2018

Producenci różnych przedmiotów robią, co w ich mocy, abyśmy stali się jeszcze bardziej leniwi, niż jesteśmy i wydawali jeszcze więcej pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujemy. Wczoraj dostałem e-maila z ofertą zakupu szczoteczki do zębów. Sonicznej. Wow! "Soniczna szczoteczka do zębów" - to brzmi naprawdę super. Jakby używali jej kosmonauci, Transformersi albo jakby została wynaleziona przez obcą cywilizację. I w dodatku można ją obsługiwać z poziomu smartfona. Serio. Szorujecie plomby i gapicie się w ekran telefonu, który podpowiada wam, czy w danej sekundzie powinniście skupić swoją uwagę na dolnej prawej trójce czy może górnej lewej siódemce. Przed popełnieniem błędów chronią was czujniki lokalizacji, nacisku i ścierania. Przypominam w tym miejscu nieśmiało, że nie mówimy o najnowszym myśliwcu szturmowym Lockheeda Martina tylko o przyrządzie do dbania o higienę jamy ustnej. Aha... właśnie doczytałem, że główka szczoteczki wykonuje 62 tys. ruchów sonicznych na minutę. Nie do końca rozumiem, czym są te "ruchy soniczne", ale od razu wyobraziłem sobie króliki...

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.