Zdrowie publiczne czy partyjne?
N a zwisko nie jest ważne. Istotne jest, jaką nowy minister zdrowia będzie miał moc sprawczą i zdolności organizacyjne. Bo przed nim stoi nie lada wyzwanie: połączenie oczekiwań partyjnych z dbaniem o sytuację epidemiczną.
Co czeka nowego szefa resortu, który jest w obecnej sytuacji jednym z kluczowych dla rządu? COVID-19, COVID i jeszcze raz COVID. I paradoksalnie to właśnie koronawirus może zaważyć na decyzji, kto będzie szefem resortu. Właśnie na tym polu rysuje się konflikt interesów na linii ministerstwo – premier. Nie zawsze decyzje epidemiczne są na rękę szefowi rządu, a są istotne, bowiem mają bezpośrednie przełożenie na sytuację gospodarczo-polityczną. Wybory, decyzje co do działania szkół, zamknięcie czy otwarcie rynku, sklepów – w tych wszystkich kwestiach decyzje wydawał minister zdrowia. I – jak wynika z naszych informacji – na tym polu dochodziło do przeciągania liny między politykami. Kancelaria premiera chciała łagodzić obostrzenia, minister zdrowia stał – początkowo – twardo przy wprowadzaniu ograniczeń na szeroką skalę. Przy wyborach już uległ. Kolejne decyzje przy zapowiadanej drugiej fali epidemii będą kluczowe dla gospodarki. I premier może chcieć mieć bezpośredni wpływ na opinie zdrowotne resortu. Pierwszym sprawdzianem będą szkoły. Sposób zarządzania ewentualnymi kłopotami po otwarciu placówek edukacyjnych będzie w dużej mierze zależeć od ministra zdrowia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.