Wzrost zachorowań. Jest się czego bać?
Do lokali wyborczych pójdzie kilkanaście tysięcy chorych, którzy mogą nawet nie wiedzieć, że roznoszą chorobę ‒ wynika z szacunków matematyków opracowujących modele epidemiologiczne
W najbliższą niedzielę od 15 do nawet 18 mln Polaków pójdzie głosować. ‒ Nie wykonaliśmy prognoz wpływu wyborów na przebieg epidemii. Ale możemy szacować, że obecnie jest ok. 50 tys. osób zakażonych. Część z nich nie wie o tym, że zakaża ‒ mówi Jakub Zieliński z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego (ICM UW). Jak dodaje ‒ przewidywana frekwencja wynosi ok. 50 proc. ‒ Wobec tego można zgadywać, że kilkanaście tysięcy osób zakażonych pójdzie głosować ‒ dodaje. Skąd liczba 50 tys.? Wynika z prognoz i informacji podanej przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, iż do tej pory kontakt z wirusem miało 1,5 proc. populacji i 10 proc. z tej liczby to aktywne przypadki. Z czego ok. 80 proc. może być bezobjawowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.