Dziennik Gazeta Prawana logo

Donosy obywatelskie, czyli jak walczymy z koronawirusem

11 marca 2020

Polacy dzwonią do sanepidu i donoszą na sąsiadów lub współpracowników, że mogą być nosicielami koronawirusa. Skargi składają również pracodawcy – na swoich pracowników. W skali kraju można już mówić o setkach takich telefonów dziennie.

– Telefony nam się urywają. Dzwoni kilkadziesiąt osób dziennie. Część to donosy – mówi jeden z pracowników sanepidu. – „Sąsiad kaszle, a wrócił z Włoch, co mam robić?” – to najdelikatniejsze z nich. Albo „proszę o radę, jak nakłonić znajomego, kolegę z pracy, żeby się zbadał” – mówi Anna Obuchowska z pomorskiego sanepidu. Pracownicy wojewódzkiego sanepidu radzą wtedy, żeby z wątpliwościami zadzwonić do lokalnych oddziałów albo na infolinie uruchomione przez PZU czy NFZ. W najgorszych sytuacjach będzie reagować policja. Jednak nie wszystkie zgłoszenia są zasadne.

Pozostało 93% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.