Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez współpłacenia nie uda się zlikwidować limitów na świadczenia

25 sierpnia 2009

Teza głoszona głównie przez polityków, jakoby Polaków powszechnie nie stać na jakiekolwiek współpłacenie za świadczenia zdrowotne, a jego wprowadzenie pozbawiłoby znaczną część społeczeństwa możliwości leczenia, jest zdecydowanie przesadzona. Tymczasem współpłacenie, czyli pewien udział środków prywatnych, oprócz publicznych, w finansowaniu świadczeń zdrowotnych jest warunkiem niezbędnym zbudowania sprawnego systemu powszechnej opieki zdrowotnej. Najprawdopodobniej wielu polityków nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i niepowodzenia kolejnych prób reformowania służby zdrowia przypisuje destrukcyjnym działaniom przeciwników politycznych, związków zawodowych, kryzysom ekonomicznym lub wręcz siłom magicznym. Jest bowiem niepodważalnym faktem, że mimo wielu zapowiedzi i prób kolejnych rządów najważniejsze elementy reformy po prostu nie wychodzą. Tak jest z koszykiem gwarantowanych świadczeń zdrowotnych ogłaszanym już kilka razy z wielką pompą, ale jak widać, bez efektów. Tak jest z dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, które miały zasilić publiczny system miliardami złotych, ale jakoś nie mogą się rozwinąć. Podobnie z wprowadzeniem efektywnego zarządzania w szpitalach, z zatrzymaniem ich zadłużania, z likwidacją kolejek itp.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.