Realne pieniądze na fundusz o fikcyjnej skuteczności
Pod wpływem afery hazardowej powołano instytucję do zbierania środków na leczenie nałogowych hazardzistów. Ale od ponad trzech lat nie ma kogo leczyć
Szpital im. Rydygiera w Krakowie z dotacji otrzymanej z funduszu miał zorganizować 840 godzin zajęć psychoedukacyjnych dla nałogowych hazardzistów. Udało się zorganizować 240. - To nie tak, że nie ma problemu uzależnień od hazardu, bo jest. Najczęściej dotyczy mężczyzn, często tych w wieku ok. 40 lat, całkiem nieźle sytuowanych, którym się wydaje, że karty czy ruletka to niegroźna rozrywka. Ale trafiła nam się także pacjentka uzależniona od drobnych, wydawać by się mogło, opłat za losy w totolotku. Niestety jest problem z dotarciem do tych ludzi i z nakłonieniem ich do leczenia - tłumaczy nam doktor Krzysztof Łabuz, szef poradni uzależnień działającej przy tym krakowskim szpitalu, i dodaje, że obecnie poradnia pomagająca kilkuset uzależnionym ma zaledwie pięciu nałogowych hazardzistów pod opieką.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.