Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Trudniej o poradę lekarza rodzinnego

30 czerwca 2018

Ochrona zdrowia

Pakiet onkologiczny przyniósł nieoczekiwany efekt. Jak wynika z najnowszego barometru Fundacji Watch Health Care (WHC) świeżym zjawiskiem, które pojawiło się w służbie zdrowia w nowym roku, są kolejki do lekarzy rodzinnych.

Wcześniej (poza Warszawą) do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) można się było zapisać od ręki. Taki jest zresztą wymóg NFZ, który zawierając umowy ze świadczeniodawcami, wymaga, aby pomoc pacjentowi w miarę możliwości została udzielona w dniu zgłoszenia.

Jednak po 1 stycznia kolejki przed gabinetami lekarzy POZ stały się czymś powszechnym. Z raportu WHC wynika, że osoba chora chcąca skorzystać z podstawowej opieki zdrowotnej pod koniec lutego czekała średnio na wizytę u lekarza rodzinnego dwa dni.

- Nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich pacjentów tego samego dnia, kiedy się do nas zgłaszają. Chociaż i tak mamy więcej lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, niż wymaga tego Narodowy Fundusz Zdrowia. Ponad normę mamy pięć etatów - podkreśla Mariusz Klimczyk, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Podstawowej Opieki Zdrowotnej w Busku-Zdroju.

Jeszcze gorsza sytuacja jest w miastach wojewódzkich. Z danych WHC wynika, że tam średni czas oczekiwania na poradę lekarza rodzinnego był dłuższy i wyniósł około trzy-cztery dni.

Raport ujawnił jeszcze jeden skutek wprowadzenia pakietu onkologicznego. Jednym z rozwiązań, które obowiązuje od 1 stycznia, jest wymóg przedkładania skierowań do okulisty i dermatologa. Okazuje się, że czas oczekiwania na wizytę do obu specjalistów minimalnie się skrócił. Obecnie na poradę okulisty czeka się średnio trzy miesiące, a w I kwartale ubiegłego roku - trzy i pół miesiąca. Natomiast chorzy z problemami dermatologicznymi uzyskują pomoc średnio po sześciu tygodniach oczekiwania, natomiast rok temu czekali około 10 dni dłużej.

- Część pacjentów została przekierowana do lekarzy rodzinnych, część zaczęła się leczyć u tych specjalistów za własne pieniądze - podkreśla Krzysztof Łanda, założyciel fundacji WHC.

Gorzej jest z osobami, które cierpią na poważne schorzenia dermatologiczne i okulistyczne. W ich przypadku wymóg posiadania skierowania do specjalisty okazał się barierą w dostępie do świadczeń.

- Kolejki do operacji okulistycznych nie tylko nie skróciły, ale wręcz wydłużyły. Wąskim gardłem jest liczba okulistów-operatorów, którzy potrafią takie zabiegi wykonywać - podkreśla Krzysztof Łanda. Tak jest w przypadku zabiegu zaćmy, na który wiosną ubiegłego roku chorzy czekali nieco ponad 26, a w tym roku już ponad 28 miesięcy.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.