Szpital nas wyleczy, a jak nie, to zapłaci
Resort zdrowia pracuje nad zmianą w rekompensatach dla źle leczonych pacjentów. Na razie urzędnicy zmodyfikowali istniejący system wypłat za błędy medyczne. Nieskutecznie
Terminu wprowadzenia nowych zasad nie ma. Na razie poszkodowani pacjenci (ci, którzy nie chcą iść do sądu) są zdani na komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, jakie działają przy urzędach wojewódzkich. Ich główna wada: nawet jeśli komisja orzeknie, że doszło do błędu (tzw. zdarzenia medycznego), odszkodowanie może być symboliczne. Choć zgodnie z ustawą szpitale powinny płacić nawet 100 tys. zł (za uszczerbek na zdrowiu) lub 300 tys. zł (za śmierć członka rodziny).
W przyjętej w zeszłym tygodniu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta wprowadzono kilka zmian. Chodzi m.in. o możliwość wybrania przez rzecznika praw pacjenta w ciągu tygodnia nowej komisji, która rozpatrzy wniosek, jeżeli pierwotna nie mogła się nim zająć. Inna modyfikacja to obowiązek przesyłania co kwartał sprawozdań. Nie usunięto jednak kluczowego problemu: brakuje uregulowania kwot, jakie mają być wypłacane pacjentom za błąd medyczny. Eksperci o taką zmianę apelowali, wskazywali, że z powodu tego braku ustawa nie spełnia swojej głównej funkcji: szybkiego wypłacenia zadośćuczynienia, i zmniejszenia liczby spraw trafiających do sądów.
Główny powód, dla którego tego nie wprowadzono, jest prozaiczny: resort nie chciał zadzierać ze szpitalami. - I tak wprowadzenie sieci szpitali spowodowało napięcia na linii resort - dyrektorzy placówek medycznych. Otworzenie kolejnego frontu nie miało sensu - mówi jeden z urzędników resortu.
Druga przyczyna: uznano, że wprowadzanie zasadniczych zmian nie ma sensu, bo przygotowywany jest nowy system wypłaty odszkodowań poszkodowanym pacjentom. - Funkcjonujący system nie w pełni odpowiada oczekiwaniom pacjentów - przyznaje Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu zdrowia.
Wstępny pomysł zakłada, że rekompensaty miałyby być wypłacane ze specjalnego Funduszu Wypadkowego, na który składałoby się prócz szpitali także państwo.
Zdaniem prawniczki Jolanty Budzowskiej nowy mechanizm nie musi być lepszy niż obecny. - Wystarczyłoby wprowadzić kilka kosmetycznych zmian i wykorzystać wypracowany potencjał - przekonuje. - Największym osiągnięciem komisji jest to, że zmuszają do współpracy lekarzy i prawników poza salą sądową. Na tej drodze udaje się dość szybko osiągnąć porozumienie - tłumaczy. Teraz kolegialne orzekanie miałoby być zastąpione opinią jednego lekarza-orzecznika. - Lekarze rzadko są w stanie się wspiąć na wyżyny obiektywizmu, jeśli chodzi o negatywne konsekwencje leczenia - wyjaśnia. I punktuje, że brak powiązania wypłat z miejscem zdarzenia powoduje brak impulsu do poprawy jakości leczenia. Uważa, że wystarczyłoby trochę zmienić przepisy i pozwolić, by wypłata po orzeczeniu komisji o zdarzeniu medycznym była pokrywana z OC szpitala. Warto by też wprowadzić "straszak" na tych ubezpieczycieli i szpitale, którzy proponowaliby nierzetelnie wyliczone kwoty (przepisy już teraz przewidują widełki mówiące o wysokości wypłat) - komisja miałaby prawo zweryfikować ofertę odszkodowania i w przypadku nieprawidłowego zastosowania przepisów "sankcyjnie" uznać kwotę, jaką zaproponował wnioskodawca, za wymagalną.
Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP, przyznaje, że mechanizm musi być zmieniony - obecne wypłaty bywają żałośnie niskie. Ale - przekonuje - do takiego zachowania skłania szpitale zła sytuacja finansowa. Wolą, by pacjent nie przyjął proponowanej kwoty - stąd oferowana jest symboliczna złotówka - i skierował sprawę do sądu. Wówczas odszkodowanie może okazać się znacznie wyższe (zasądzane bywają milionowe kwoty), ale szpital ma możliwość pokrycia go z z opłacanej obowiązkowo polisy od odpowiedzialności cywilnej. - W efekcie z budżetu szpitala nie jest płacona nawet ta złotówka - dodaje Byszewski.
@RY1@i02/2017/077/i02.2017.077.00000090a.801(c).jpg@RY2@
Odszkodowanie za błędy medyczne
Klara Klinger
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu