Dziennik Gazeta Prawana logo

Łysy nie zjada dzieci

7 czerwca 2018

Łysych przybywa, ludzie ich teoretycznie akceptują, ale ukradkiem przypatrują się zaszokowani. Łysina jest albo rodzajem manifestu, albo oznaką choroby. „Nagość” głowy zasłania często chustka, czapka lub peruka

Teresa Markiewska z zawodu jest fizjoterapeutką. Część swojej pracy wykonuje na basenie. Pewnego dnia prowadziła zajęcia z 5-latkiem, który domagał się, aby pokazała mu, jak się nurkuje. Obiecała, że zrobi to następnym razem, gdy „zmyje sobie brwi”. „Minę, jaką zobaczyłam w odpowiedzi, można opisać w słowach: szok i niedowierzanie. I zaczęło się: dlaczego pani sobie narysowała brwi? Co pani ma pod tymi brwiami? Czy pani nie ma włosów na głowie? Naprawdę, naprawdę pod tym czepkiem pani jest łysa? Jak pani może nie mieć włosów, przecież kobieta musi mieć włosy! Mogę zobaczyć? Mogę? Mogę?!” – opisuje sytuację na blogu zatytułowanym ZawszeUczesana.pl.

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.